niedziela, 4 listopada 2012

Dudy - projekt na przyszłość.

Curt Sachs w swojej książce Historia instrumentów muzycznych (2005, s. 267) podaje, że pierwsza  średniowieczna wzmianka dotycząca dud pochodzi z IX wieku. Św. Hieronim w swoim liście do Dardanusa opisuje instrument chorus. Opisywany jest on, jako skóra z dwoma mosiężnymi piszczałkami - jedna służy do wciągania powietrza, druga zaś, wydaje dźwięk. Wydaje się zatem że ów chorus, to tyle co chorion, tj. skóra, i chodzi tu właśnie o dudy.

Dudziarz XIII w.
licencja public domain


Same dudy wywodzą się jeszcze ze starożytności. Pierwszy bezsporny przekaz na ich temat pochodzi z I w. n.e. i dotyczy cesarza Nerona grającego na tym właśnie instrumencie. Instrument trafił do Rzymu zapewne z Azji (op.cit. s.130).

W XIII wieku w ikonografii pojawia się obok dud, zaopatrzonych w skórzany worek, inny instrument wschodniej proweniencji. Chodzi tu o siesieńki, sierszeńki (ang. bladder pipe, niem. Platerspiel). Ten instrument zamiast skórzanego wora, posiada zwierzęcy pęcherz (op.cit. s. 269).

Żadne z przedstawień Teatru Skomorochy dotychczas nie korzystało z tego instrumentu, ale wszytko przed nami... W ramach podróży po średniowiecznym instrumentarium, wypada jednak wspomnieć i ten instrument.

Przedstawiany film, nagrany w tym roku na festiwalu Rozstaje, prezentuje białoruskiego muzyka rekonstruującego tradycyjne użycie dud z jego kraju:




Całość koncertu, razem z innymi utworami wykonywanymi na dudach, można obejrzeć tutaj: